Z małym poślizgiem, za co bardzo przepraszam - komputer odmówił mi posłuszeństwa, nadszedł ten dzień, w którym mogę nareszcie ogłosić wyniki mojego pierwszego pierniczkowego candy.
Na początku pragnę podziękować wszystkim za udział i miłe komentarze.
Ale przejdźmy do rzeczy. Z pewnością co poniektórzy przebierają już nóżkami. ;)
Tosia miała nie lada zadanie. Z początku bardziej była zainteresowana samym koszyczkiem, ale jak tylko wysypałam jej losy na kocyk od razu zabrała się do roboty. Przepraszam za jakość zdjęć, ale miałam problem aby uchwycić ją w akcji. Już nie wspominając o tym żeby odebrać jej wybraną karteczkę. ;)
Jak widać na ostatnim zdjęciu jury czuwa nad przebiegiem losowania. :)
I tak spod kocich łap pierwsza nagroda powędruje prosto do
Agi.
Jednak to nie wszystko. W swoim szaleństwie Tosia postanowiła wybrać jeszcze kilka osób, do których trafią drobne słodkie upominki. ;)
Tymi osobami są:
własnedekoracjedomu ,
agea oraz
Alicja.
Czekam na wasze adresy, żebym mogła rozesłać pierniczki.
Dziękuję jeszcze raz za udział i zapraszam jak najczęściej. Kolejna zabawa w okolicach jesieni. ;)