piątek, 9 listopada 2012

Jedzie pociąg z daleko...

Piernikowy pociąg powstał z wykrawaczek firmy Tescoma. Muszę przyznać, że z początku jego wykonanie zdawało się dużo prostsze. Potem jednak brutalna prawda wyszła na jaw. Pierniczki nie były idealnie proste, lukier zaczął spływać...
Efekt tego był taki, że praca nad złożeniem wszystkiego w całość, potrwała nieco dłużej niż mi się wydawało.



Cały pociąg składa się z 25 pierniczków. Wagoniki powiązałam ze sobą a pomocą wstążeczek. Myślę, że jakiemuś dziecku przyniesie on sporo frajdy. :)



2 komentarze:

  1. Świetny ten pociąg, gratuluję cierpliwości.
    Dzieciak na pewno będzie zachwycony :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Śliczności... z chęcią pokaże Twój pociąg ze stosownym linkiem na swoim blogu. Gratuluję talentu i cierpliwości.

    OdpowiedzUsuń