niedziela, 2 czerwca 2013

o dniu dziecka z małym poślizgiem :)

Wczoraj miałam małe urwanie głowy, dlatego o dniu dziecka będę pisać dopiero dziś. :)
Najpierw zaprezentuję pierniczki, które powstały specjalnie na to święto. Misie upiekłam korzystając z tej samej wykrawaczki co pandy. Tym jednak razem powstał niedźwiadek "brunatny" i biała niedźwiedzica. ;)


Kolejną rzeczą, o której chciałabym napisać to finał wymianki z okazji dnia dziecka. Wymiankę organizował blog Klub Twórczych Mam a moją wymiankową parą była Weronika. 
Ja w prawdzie nie mam dzieci, ale zapisałam się na tę wymiankę z uwagi na bratanicę mojego męża, która była bardzo zadowolona z otrzymanych prezentów. :)

Oto co powędrowało do małej Zosi w mojej paczuszcze. Na zdjęciu widać laleczkę, drewniane domino ze zwierzętami, dużo różnych pierniczków, kartkę z życzeniami na dzień dziecka, którą wykonała dla mnie Kasia, oraz płyn do mycia ciała i kąpieli "pyzata jagoda". W paczuszce znalazły się również drobiazgi dla mamy Zosi. ;)


A to prezenty dla Zuzanny przesłane przez Weronikę.


Za wymiankę bardzo dziękuję. :)

Trzecim tematem, który chcę poruszyć w tym poście jest moja kocia wymianka.
Dziś wieczorkiem zamieszczę pary wymiankowe i porozsyłam wam adresy. Fajnie byłoby abyście skontaktowały się później między sobą i dowiedziały czegoś więcej na temat kociaków, które będziecie obdarowywać. ;)

piątek, 31 maja 2013

łosie... całkiem wiosennie

Kto powiedział, że łosie nie mogą być wiosenne?
Teraz jak na nie patrzę przyszło mi do głowy, że mogłam im wpleść kwiatki w poroże... cóż, zrobię to przy kolejnej okazji. ;)






czwartek, 30 maja 2013

Pan da 3 ;)

Produkuję misie. :)
Oto pierwsze z nich, chyba jedne z bardziej atrakcyjnych. Przynajmniej w mojej opinii. ;)
Jak już sięgnęłam po aparat, aby je sfotografować i pokazać na blogu, myślałam intensywnie co by tu napisać. Ostatnio nie mam w ogóle do tego weny. I w tym momencie przypomniał mi się dowcip z czasów studenckich.
Co mówi student do egzaminującego go profesora?



Pan... da trzy. ;)