piątek, 9 listopada 2012

Jedzie pociąg z daleko...

Piernikowy pociąg powstał z wykrawaczek firmy Tescoma. Muszę przyznać, że z początku jego wykonanie zdawało się dużo prostsze. Potem jednak brutalna prawda wyszła na jaw. Pierniczki nie były idealnie proste, lukier zaczął spływać...
Efekt tego był taki, że praca nad złożeniem wszystkiego w całość, potrwała nieco dłużej niż mi się wydawało.



Cały pociąg składa się z 25 pierniczków. Wagoniki powiązałam ze sobą a pomocą wstążeczek. Myślę, że jakiemuś dziecku przyniesie on sporo frajdy. :)



piątek, 2 listopada 2012

Dynia - królowa jesieni + wyniki jesiennego piernikobrania

W prawdzie piernikowe dynie prezentowałam już kilka postów wcześniej, przy okazji ogłoszenia jesiennego piernikobrania (którego wyniki przedstawię za chwilkę), ale są tam słabo widoczne, tak więc postanowiłam poświęcić im osobny post. Myślę, że warto, w końcu dynie, to królowe jesieni. Nie istotne czy w swojej naturalnej postaci, przerobionej na jakąś potrawę czy po prostu jako piernik. ;)



Kilka osób zaciera już pewnie rączki czekają na wyniki konkursu. 
Przyznam szczerze, że Wasze odpowiedzi przerosły moje najśmielsze oczekiwania. Miałam nie lada problem, żeby wybrać najlepszą. 
Nadeszła jednak taka chwila, kiedy musiałam się na coś zdecydować. Osoba, którą wybrałam nie rozpisywała się tylko o oczywistych zaletach jesieni, ale także w tych "gorszych dniach" potrafi dostrzec coś pozytywnego. 
Tak więc, jesienne pierniczki powędrują do Mari-ety. Gratuluję i poproszę o podesłanie adresu na mojego maila.

środa, 31 października 2012

Z upiornym pozdrowieniem, czyli piernikowe halloween ;)

Takim rzutem na taśmę, prezentuję pierniczki, które w tym roku przygotowałam na halloween. Rzecz jasna, było ich nieco więcej, ale część została już wcześniej opublikowana.


A teraz biegnę wyciągać ciasto z piekarnika. ;)
I jeszcze raz przypominam, że do północy trwa moje jesienne piernikobranie. Tak więc zapisujcie się, póki czas.
Wyniki ogłoszę 2 listopada. Powodzenia.